Zamienniki posiłku dawniej i dziś. I czy warto je jeść?

 

Dwa słowa o "przodkach" 

Zamienniki posiłków mają długą historię. Pierwszy, o jakich wspominają źródła to Pemmican, wynaleziony w XVIII w. przez rdzennych Indian żyjących w Ameryce Północnej. To wysokoenergetyczna żywność przygotowywana w różnych wariantach z tego, co akurat było pod ręką: z cienko krojonego, suszonego, a następnie kruszonego na proszek mięsa, mieszanego z roztopionym tłuszczem i owocami. Pemmican w postaci twardych batonów lub kulek mógł być przechowywany latami. I wygodnie transportowany. Stał się więc pokarmem kupców i podróżników.

Płynne posiłki, a także posiłki w pigułkach, w latach 60-tych XX w, w większości były jedynie wyobrażeniem żywności przyszłości. Znamy je z filmów i literatury z tamtych czasów. Choć  niektóre powstały naprawdę.  Na przykład Tang zdobył w Ameryce ogromną sławę. Stało się to po tym, gdy w 1962 roku astronauta John Glenn, jadł go oczach milionów, na pokładzie statku Aurora 7. Dziś Tang nadal jest produkowany, jednak cieszy się popularnością niemal wyłącznie w Australii.

Wegański zamiennik posiłku

Koktajl zamiast kotleta, zawsze dobry na odchudzanie

W latach 70-tych płynne posiłki Slim Fast, Herbalife i wielu innych marek, zyskały ogromne zainteresowanie kobiet. Były reklamowane jako dietetyczne zamienniki posiłków, zalecane na odchudzanie, przedstawiane jako środek do osiągnięcia wymarzonej wagi. Wtedy po raz pierwszy tysiące kobiet rezygnowało z prawdziwych posiłków i zamiast nich sięgało po jedzenie w proszku. Zjadało koktajl na śniadanie, obiad i kolację marząc o idealnej sylwetce.

Zamiennik posiłku                                                  

W tym czasie, w Ameryce masowo powstawały też inne płynne czy sproszkowane zamienniki posiłków i suplementy diety. Były polecane na różne dolegliwości. Produkowano ich bardzo dużo i to bez żadnej kontroli. Wkrótce, zaczęło się okazywać, że w składzie dużej części z nich znajduje się niewiele więcej poza wodą z cukrem. Często bardzo dużą ilością cukru!

Przepisy, regulacje, dyrektywy, żeby było bezpieczniej

Dlatego w latach 80 i 90-tych zaczęły powstawać pierwsze regulacje obejmujące zamienniki posiłków. Zostały wdrożone w USA, Kanadzie, a także Unii Europejskiej.

I tak, dyrektywa unijna, ważna do dziś: UE 96/8 / WE z dnia 26 lutego 1996 r. otrzymała brzmienie:

"….zamiennik posiłku musi dostarczać od 200 do 400 kalorii pożywienia w postaci energii, z czego nie więcej niż 30% z tłuszczu i nie mniej niż określone ilości dla różnych witamin i minerałów. Zalecane są informacje na etykiecie, a opakowanie musi zawierać informacje, takie jak stwierdzenie, że produkt nie powinien być używany dłużej niż trzy tygodnie bez porady lekarza. Chroni to użytkowników zamienników posiłków bez innej żywności przed nieumyślnym niedożywieniem."

Od tego czasu składy zamienników posiłków zaczęły być zgodne z przepisami, a więc bezpieczne i transparentne. Receptury zaczęły być starannie opracowywane, w składach można już było znaleźć izolaty białka, tłuszcze, węglowodany, a także witaminy i mikroelementy. Producenci zaczęli dbać o czytelne etykiety i dostarczać konsumentom na etykietach ważne informacje na temat danego produktu.

Pojawiły się zamienniki posiłków o profilach odżywczych identycznych z pełnowartościowymi, zbilansowanymi, klasycznymi posiłkami. 

Dziś mówiąc o zamiennikach posiłku, możemy mieć na myśli zarówno koktajl, batonik czy gotową zupę itp., które mają zastąpić stały posiłek, zwykle z kontrolowaną ilością kalorii i składników odżywczych.

Ludzie sięgają po zamienniki z różnych powodów i potrzeb. M.in:

  • kontrolowania liczby kalorii podczas diety.
  • dostarczenia składników, np. białka, w które uboga jest dana dieta (w tym wegetariańska, wegańska).
  • dostarczenia większej ilości kalorii, składników odżywczych podczas wysiłku fizycznego czy zaraz po nim.
  • zapewnienia sobie zbilansowanego, wartościowego posiłku bez czasu traconego na gotowanie.
  • w czasie choroby czy rekonwalescencji, - bo dzisiejsze zamienniki posiłków mogą być nawet zalecane osobom chorym, jak dostępne w aptekach posiłki NutriDrink czyli żywność dietetyczna specjalnego przeznaczenia medycznego, stosowana jako żywienie w chorobie.

Jeszcze innym, racjonalnym powodem sięgnięcia po zamiennik posiłku, może być próba uchronienia się przez jedzeniem niezdrowych, kalorycznych i bezwartościowych odżywczo przekąsek w przerwie w pracy czy zajęciach na uczelni. Wtedy, gdy nie mamy czasu nie tylko gotować, ale w pobliżu ciężko o dobry posiłek uwzględniający naszą dietę.

 

Purameal - Wegański zamiennik posiłku

Na każdy posiłek czy tylko raz dziennie?

Wśród zamienników posiłków dostępnych obecnie na polskim rynku i przeznaczonych dla ludzi zdrowych, są zarówno takie, które mogą być jedzone na każdy posiłek w ciągu dnia (producenci oferują nawet supbskrypcje na dostawy zamienników) oraz  takie, które można stosować jako alternatywę dla jednego, konkretnego posiłku w ciągu dnia, resztę pozostawiając w formie klasycznej i tym samym nie rezygnując z ulubionych potraw.

Do tych pierwszych należą:

  • Soylent, który (jak pisze producent), dostarcza organizmowi "dokładnie to czego potrzebuje, ani więcej, ani mniej". Produkty Soylent przypominają bardziej projekt inżynierski niż zwykły posiłek, zawierają maltodekstrynę, sukralozę, gumę ksantanową i olej rybny. Producent tego zamiennika koncentruje się bardziej na funkcji niż na smaku, za co często jest krytykowany przez swoich klientów.
  • Huel, roślinny zamiennik posiłku, który od Soylentu różni się tym, że składa się w 100% z prawdziwej żywności, w tym owsa, ryżu, grochu i siemienia lnianego i jest odpowiedni dla wegetarian i wegan.

Oba preparaty mają jednak przeciwników, którzy zgłaszają 2 główne wątpliwości: potrzebę rezygnacji z ulubionych potraw oraz żywienie się wyłącznie płynną żywnością.

                                                          Purameal wegański zamiennik posiłku

Odpowiedzią na tę krytykę są takie zamienniki posiłków jak PuraMeal wegański zamiennik posiłku. Przeznaczone do stosowania 1 raz dziennie, najlepiej wtedy, gdy pojawia się w tzw. "luka żywieniowa" czyli gdy trudno nam zapewnić sobie pełnowartościowy, zbilansowany posiłek (np. w pracy, szkole czy podczas podróży).

PuraMeal, podobnie jak Huel, jest wegański i wyprodukowany z prawdziwej żywności. W składzie ma: izolaty białek soi i groszku, korzeń cykorii, mączkę owsa, siemię lniane, liście jarmużu, lucernę, ekstrakt herbaty, winogron i buraków, spirulinę, jagody goji i acai, ketony z malin, kakao, a dzięki zbilansowanemu składowi i dodatkowi witamin i minerałów pozwala na uzupełnienie niedoborów, które często pojawiają u osób będących na wegańskiej diecie.

Można go zabrać ze sobą i jeść wtedy, gdy jest to wygodne, mając świadomość, że jednocześnie suplementujemy białko oraz najważniejsze witaminy i minerały, których mogło zabraknąć w pozostałych, ulubionych posiłkach jedzonych w ciągu dnia. 

 

Więcej o zamienniku posiłku Purameal: Purameal - 1 posiłek dziennie, a poza tym jesz co chcesz!

Zamiennik posiłku Purameal, a także ręczny shaker Purameal do samodzielnego porcjowania, przygotowania i przenoszenia koktajlu kupisz:  tutaj

 

Źródła:

1. The Guardian "Before Soylent" -  cały artykuł

2. CNN "Soylent meal replacement diet"  - cały artykuł

3. The Conversation"The long strange history of dieting" - cały artykuł 

4. Huel "The brief history of meal replacements" - cały artykuł

5. Wikipedia "Meal replacement" - cały artykuł

6. Strona produktowa Purameal - link do strony